Archiwum styczeń 2018


sty 13 2018 Siostro, przejżyj na oczy
Komentarze: 0

Siostro, sory, nie moge sie z tym zgodzic, kocham mamę i tatę, ale mama jest do kitu w relacjach miedzyludzkich, a raczej jest mistrzem manipulacji, a razem z tatą są do kitu, bo się nie dogadują - mama nie chce współpracować z tatą, tata się wkurza, bo chce dla niej dobrze, ale ona go nie słucha, czasami ma już dość i przestaje wierzyć, że jego pomoc pomoże i wycofuje się, pomimo tego nadal trochę ratuje mamę, bo wie, że bez niego by sobie nie poradziła, mama żeruje na tacie i bierze od niego tylko swoje zachcianki, myśli tylko o sobie, a nie korzysta z dobrych rad taty po dobroci, dopiero musi odczuć strach lub presję, np. w postaci krzyku, żeby przystąpić do działania, boi sie taty, bo on od niej wymaga, odcięła się od myślenia po swojemu i jest zamrożona emocjonalnie, nie potrafi podjąć decyzji samodzielnie
umysł mamy jest bardzo niespokojny, mama jest dobra, ale działa z poziomu swojego ego, bo boi się dotrzeć do swojego wnetrza z obawy, że zostanie zdemaskowana
ty tego nie przyjmujesz do wiadomości, bo pozostajesz w niezdrowej relacji z mamą, opartej na manipulacji, gdzie mama nie chce cię wypuścić ze swojego życia z obawy przed samotnością i że nie będzie nikomu potrzebna, a ty lgniesz do niej cały czas po miłość, chociaż nie dostajesz nic w zamian, cośtam dostajesz, jakieś okrawki, ale nie jest to bezinteresowna miłość i działanie na twoją korzyść, jesteś pod kontrolą mamy, to ona chce dla siebie dobrze i dzięki tobie dostaje dużo: możliwość kontynuowania życia w braku dyscypliny i bałaganie, w paplaninie i braku działania, w nienawiści i zazdrości do ludzi z okolicy, rodziny, sąsiadów i koleżanek, jednoczeście grając taką dobrą, ułożoną i zadbaną kobietę, jak gdyby nigdy nic, jakby jej zachowanie było normalne, wystarczy że się trochę do Ciebie uśmiechnie, poudaje że cię słucha, powie ci jakieś miłe lub mądre słówka, czegoś nie robi, a potem wciska ci kit że zawsze tak robi, a ty już robisz to co ona chce, a ona potem cię kopie w dupę, wierzysz że mama jest dla ciebie dobra i dostajesz po raz kolejny, i nie wyciągasz wniosków, i znowu kop w dupę, ty tego nie widzisz bo nie analizujesz niczego złego co robi mama - mama jest dla ciebie samym dobrem
pamiętaj, miłość to nie mówienie i przytulanie, ale autentyczna relacja działania dla dobra kochanej osoby - spróbuj zastanowić się jakie rzeczywiście masz korzyści z relacji z mamą? to matka ma dawać swojemu dziecku i to bezinteresownie, a nie dziecko matce - czy tak rzeczywiście jest? czy rzeczywiście potrzebujesz pomocy rodziców? dorosła kobieta opuszcza dom rodzinny i bierze sobie męża i razem tworzą swoje życie, dziadkowie mogą działać w tle a nie na pierwszym planie, ja to tak myślę
nie zgodzisz się ze mną z dwóch powodów - jesteś głęboko zmanipulowana, mama i dom rodzinny są twoim głębokim uzależnieniem i bronisz tego jak pies - nie pozwolisz zrobić krzywdy mamie i zburzyć twojej ostoi dzieciństwa, a ja jestem młodszą siostrą i z natury nie powinnam udzielać ci rad
wyjdź ze swojej klatki
chciałabym abyś poszanowała to co tobie mówię i zachowała to dla siebie - w przeciwnym wypadku nie wyjdziesz z manipulacji
jesteś jak pies, którego właściciel bije, a on nadal wraca do tego właściciela, myśląc, że sobie bez niego nie da rady, i że ten właściciel chce dla niego tak naprawdę dobrze, uważaj na swoje myśli, bo nie wszystkie z nich są twoimi myślami
kiedy ty do niej wracasz po kopniaku, ona cię przytula i mówi, że wszystko będzie dobrze, a jej ego w środku śmieje się: o kurczę, jakie to proste, mogę jej zrobić wszystko, każde świństwo, a ona i tak do mnie wróci, nieźle ją wytresowałam, aż dziwne, że jest aż tak głupia, mogę jej wcisnąć każdy kit, mam nad nią pełną władzę, ona sobie jakoś poradzi, ja muszę jakoś żyć i grając w ten sposób mam spokój
oczywiście, wewnątrz mama ma także duszę, która jest wspaniałą prawdziwą miłością, ale jest nieszczęśliwa, bo nie żyje tą duszą, ale tym ego
kiedy rozmawiałam z mamą przed świętami, zauważyłam, że nie słucha wszystkiego tego, czym chciałam się z nią podzielić, tak jakby słuchała tylko tego, co będzie mogła później wykorzystać przeciwko mnie, ja nadal mówiłam i dzieliłam się, a ona miała to gdzieś, dla niej było ważne pozyskanie jakiśch cennych informacji, a nie dowiedzenie się, co u mnie słychać, zazwyczaj znowu potem przychodzę do niej i znowu się dzielę, a ona nie słucha, kiedy już odchodzę, ona zaczyna zadawać mi wiele pytań na raz, ale jest już za późno, potem kiedy ona czuje zagrożenie, wyciąga to co jej powiedziałam i wykorzystuje to o walki ze mną, żeby obronić się przed ujawnieniem siebie
w chwili obecjnej gra dobrą mamusię i zaczęła do mnie dzwonić, i udaje, że jest wszystko w porządku, tak naprawdę boi się i próbuje kontrolować sytuację, widzi, że się gapnęłam że jej grajdołek tonie, i wiem, że przyjdzie czas, kiedy będzie ze mną walczyć, będzie chciała pokazać, że jestem złą córką, szczególnie poprzez Ciebie, bo ty jej nie pozwolisz skrzywdzić

marlenelle : :